DZIEŃ TRZECI
17.06.2015 – środa

Kolejny pełen wrażeń dzień zaczęliśmy od śniadania, po którym szybko ruszyliśmy do Rabki. Po drodze podziwiliśmy piękno Pienin i Dunajca przeplatającego swą wstęgą podnóża i wzniesienia gór.

W Rabce pierwszym punktem było Muzeum Górali i Zbójników. Zwiedzaliśmy piękną chatę góralską, mogliśmy zobaczyć bardzo stare przedmioty codziennego użytku, a nawet spróbować udeptywania kapusty. Dowiedzieliśmy się dużo o historii zbójników, którzy swego czasu zbójowali w tych terenach. Mogliśmy przymierzyć góralski strój, niektórzy dali się nawet zamknąć w dyby. Na zakończenie wykonaliśmy różne prace plastyczne – malowanie górskich pejzaży na szkle, ozdabianie ciupagi lub malowanie drewnianych ptaszków – każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Następnie udaliśmy się do kolejnego czarującego miejsca – do starej pracowni garncarskiej, gdzie doświadczony Góral prezentował, jak na kole można uformować przepiękne rzeczy. Mieliśmy wrażenie, że swoimi rękami czaruje. Sami też mogliśmy spróbować tego fachu i wspólnymi siłami nawet coś wyszło…

Kolejnym punktem był Rabkoland – park rozrywki i edukacji. To było prawie jak niebo na ziemi dla dzieci. Atrakcji tak wiele, że nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Spędziliśmy w tym miejscu wiele czasu, a moglibyśmy jeszcze więcej. Były karuzele, kolejki, samochodziki, rowery wodne, kręciołki, zjeżdżalnie, statki, samoloty, cyrk, dom do góry nogami (a raczej do dołu dachem smiley ), dom śmiechu z krzywymi zwierciadłami, wesoła farma, wiele grających pozytywek i mnóstwo innych ciekawych rzeczy. Musieliśmy jednak opuścić to radosne miejsce, gdyż w ośrodku czekały nas kolejne atrakcje.

Po kolacji wszystkie dziewczyny się postroiły i poszliśmy na "góralską imprezkę". A była ku temu okazja, gdyż Laura świętowała w tym dniu swoje imieniny. Do ośrodka przyjechała kapela góralska, panowie opowiedzieli nam trochę o kulturze i tradycjach mieszkańców gór i pograli na instrumentach, dziewczyny natomiast  pokazały swoje stroje, śpiewały i tańcowały z nami. Nie zabrakło również – jak bywa przy takich okazjach – "sto lat" wyśpiewane dla naszej solenizantki. Po zabawie kolejna niespodzianka, prezent od gospodyni pani Zosi – może mało góralski, ale przysmak każdego dziecka – pizza.

Tego dnia dzieci już nie potrzebowały bajek – usnęły jak tylko dotarły do łóżek (niektóre nawet wcześniej smiley).

 

 

   

    

 

    

Adres:
Kasztanowa 21
05-270 Marki


Telefon/Fax:
22 781 10 30


e-mail:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Numer konta Bankowego:
Bank Zachodni WBK S.A.
07 1090 1753 0000 0001 1975 7622